Wszystko o:

rysa na szkle

rysa na szkle

Rysa na szkle - czwarty singiel Urszuli promujący jej album Supernova.
(muz. S. Zybowski / sł. B. Olewicz)

... czytaj więcej o rysa na szkle na pl.wikipedia.org

Rysa na szkle

porusza reklama z dzieckiem w tle niż to, że cierpię. Przez żadnego mężczyznę nie uciekło mi tyle łez. Takich cichych w kąciku i ciemności. Ze znakami zapytania, bez odpowiedzi. To, że zostałam zdradzona w pierwszym małżeństwie, kazało mi dmuchać na zimne w drugim, niestety. Trafiłam na egzemplarz

Rysa na wizerunkowym szkle

treningi z...łyżeczką w ustach.Nie wyjmował jej przez całe zajęcia mimo próśb Guardioli. Przykładów na zachowania Leo w owej książce ma być więcej. Widać,że chłop niestety jest przerysowanym idolem. Rys na jego wizerunku wydawać się będzie wiecej...choć i tak zaślepieni miłością do Niego fani będą

Rysa na szkle.

To było pierwszego dnia na wakacjach. Siedzieliśmy sobie w barze sącząc drinki, kiedy rozległ się dźwięk przychodzącej wiadomości. Dostałem smsa, któregoś z kolei tego dnia. Chwyciłem za telefon, spojrzałem na wyświetlacz... - Czy to B... napisała? - zapytała z zaciekawieniem moja małżonka. - Nie

Zagubiona, nieprzystosowana do życia...

pewien plan, wizję jak dalej postąpić, bo przecież nie sposób żyć ciągle w nerwach i stresie... Sylwester tamtego roku nie zapowiadał się zachwycająco. Byliśmy skłóceni, dzieci nie wiedziały jak się zachować, więc siedziały na uboczu i albo oglądały tv, albo przesiadywały w swoim pokoju... : Takie też

Czego wciąż mi brak...?

Wciąż czuję się jak w tej piosence Urszuli Rysa na szkle ... Niby mam wszystko, niby wszystko jest OK, a ja wciąż czuję pustkę... Wciąż za czymś tęsknię... Skończył się jeden związek... Pozostały dzieci przy moim boku... Zaczął się drugi etap życia z nowym partnerem... i co? Przez jakiś czas było

dzień z rysą na szkle

. Dobrze mieć zdrowe podejście do życia i wiedzieć, że praca to nie jedyny wymiar życia człowieka. *** *** *** *** *** Jeszcze w pracy. Pewnie nieprędko wyjdę... A marzę o jednym, by wieczorem Ktoś mnie przytulił, podał koc i nic nie mówił, dopóki sen nie zabierze mnie na drugą stronę rzeki.

Popsiute... serce i mózg...

Ech... Czułam, że skoro tak bardzo mi odpowiada coś i jestem podekscytowana... to nic z tego nie będzie... Pani z ogłoszenia, z którą umówiłam się na oględziny mieszkania zadzwoniła dzień przed spotkaniem i oznajmiła, że ogłoszenie już jest NIEAKTUALNE : : : Jak na z złość nie widać żadnego

A dni mijają...

piszę do niego czy jego propozycja jest aktualna...bo na chwilę obecną nie mam gdzie przenocować... Zapamiętałam tylko, że się zgodził : a on mi wczoraj przypomniał jak to było... a raczej sama już sobie przypomniałam... - Nie odpowiedział mi od razu na pytanie... Minęło około godziny gdy wysłałam

Głupol i naiwna blondi ze mnie...

Wróciłam od neurologa, pani doktor stwierdziła mocny przykurcz mięśni barkowych... i silną nerwicę. Pięknie... : Przepisała mi spamilan... No...zobaczymy czy coś będę lepiej się czuła... Na dodatek napisałam do EX czy moglibyśmy porozmawiać w trakcie jego pracy tzn. zaproponowałam wspólny kurs

Rozsterki...

szyja i nadal boli... W takie dni - kiedyś, kilka lat wstecz - budząc się, poczułabym zapach sparzonej kawy, czy gotującego się już obiadu, gdy otworzyłabym oczy, zobaczyłabym na stoliku talerzyk z kanapkami i kwiatki w wazoniku... A teraz? Budzę się - nic nie czuję,  a jedynie słyszę stukanie w pad a

Miałaś być twarda, co z Tobą...

Z wynajmu mieszkania nici... Babka zadzwoniła dzień przed spotkaniem, że nieaktualne... Szukam dalej pomimo, że jest rozejm ... Naprawdę tęsknię za starym domem... : I nie tylko za domem, za ogrodem i spokojnym, wręcz leniwym życiem na wsi również... Teraz kiedy non stop liczę każdą minutę

Beznadziejna...

Od marca 2012 roku koresponduję z pewnym mężczyzną. 2 lata młodszy, z tego co pisze wykształcony, mający dobrą i satysfakcjonującą pracę. Gdy się poznaliśmy był na kontrakcie w UK. Po już dość głębszym zapoznaniu się zaprosił mnie do siebie - odmówiłam, a potem wszystko już się poknociło. Spadł z 2

Może faktycznie pora na psychologa psychiatrę...?

Święta za pasem, a u mnie - brak słów... Nie posprzątane... Nie porobione zakupy... Brak atmosfery świątecznej... Ciągła gonitwa za czasem , brak chwili wytchnienia... Wszystko irytuje  Na Wigilię dzieci jadą do taty, więc kolejny rok będą to święta tylko z nazwy... W zasadzie sama tak

Ile warte jest szczęście...?

potrafię przestać myśleć... Czasem nieświadomie łapię się na tym, że łzy same płyną po policzkach nie tylko podczas takich sytuacji jak wyżej... Mój partner kolejny raz mnie okłamał, wczoraj wyszedł zwyczajnie do pracy i wrócił o zwyczajnej porze do domu, ale w notesie z godzinami nie zapisał tego dnia

...głupia jak but

Wczoraj w pracy - nerwy... Mieliśmy narkomana, który nie chciał opuścić naszej hurtowni... Zaczepiał klientów, próbował dostać się do samochodów na parkingu... Ochrona przyjechała dopiero po 45 minutach od włączenia alarmu tzw. napadówki... Pierwszy przyjechał patrol policji, tuż za nim karetka

Rysy na szkle

No, zrobiłem w końcu zdjęcie! Co prawda szaro bardzo. Katar coraz bardziej, ale poza tym nie odczuwam specjalnie bycia chorym. Jakoś to będzie.

Czy to ma sens...? Platoniczna miłość...

Czekam jak nastolatka na rozmowę z wirtualnym przyjacielem. Wciąż mijamy się... Nie rozumiem dlaczego pomija temat rozmowy telefonicznej, to rodzi moje podejrzenia, że może być coś nie tak... Tymczasem on powiedziałby, że nie ufam mu... A skoro nie ma zaufania to nie mamy o niczym więcej rozmawiać

Coś ze mną jest nie tak...

Przyszłam z pracy, córka zrobiła mi kawę... Chwila spokoju i za chwilę burza , bo poprosiłam o obranie ziemniaków na obiad... Ta nie będzie obierać, druga dlaczego znów ja? , oczywiście pierwszy zarzut, że ja nic nie robię... : Nie mam dziś siły na nic, po prostu mam chandrę...Usiadłabym w

Skąd wciąż te myśli...?

Czuję się wypalona, wymęczona... Tabletki, plastry... Nic nie pomaga... Na jedno pomagają chwilowo, a szkodzą na co innego... Zamknięte koło... Żyć się nie chce gdy wciąż coś boli, nie pozwala się poruszać, myśleć trzeźwo... Jak  tu funkcjonować? Jak pracować? Są chwile, że wracam myślami do

Żeby tylko nie zapeszyć...

choć do mnie jest szorstka to widzę jak wspiera radą i samym tym, że jest nieszczęśliwie zakochane, starsze koleżanki - aż jestem zaskoczona tak dojrzałym zachowaniem... : jednak moje słowa, nauki, tyrady jak to ona mówi nie idą w las : : Kochana jest! Jestem z niej dumna, ma jednak głowę na

Takie tam... codzienne myśli...

dwukrotnie, mają jeszcze 2 tygodnie na wysłanie... Pozyjemy zobaczymy, a chciałam juz sie rozliczyć... Wykąpałam się, wstawiłam pranie, ugotowałam zupę... Umówiłam się z panią na oględziny mieszkania... Chciałoby się gdzieś wyjść, ale nie ma z kim... Do kina - to tylko 2-3 godzinki... Poszłabym najchętniej

Kolejny masakryczny tydzień...

bez zapowiedzi... Piątek szaleństwo...czyli przygotowywania a w sobotę mimo wolnego dnia od 7 rano liczenie do 3 rano w niedzielę bez przerwy . Aaa do tego jeszcze okazało się, że mam manko do spłacenia prawie 500zł... : Na tą własnie sobotę byłam umówiona na oględziny mieszkań, miałam wybrać jedno

Dziwny świat...

W niedzielę odezwał się na KOMÓRKĘ mój przyjaciel internetowy... Jest już w kraju, w Krakowie, 10 dni po operacji usunięcia guzów na krtani i gardle... wielkości grochu i połowy orzecha włoskiego. Wygląda na to, że sytuacja raczej opanowana. Chemia, potem naświetlania a na końcu operacja usunięcia

Gorzko kwaśne życie...

Wczoraj mieliśmy inwentaryzację... Nie dość, że znów dostałam przykurczu mięśni barkowych to jeszcze nie udało się jej obronić, niedługo dowiemy się po ile i na jak długi czas rozłożyli nam raty spłaty... :   Smutno mi się zrobiło słuchając piosenki Mały Książę ... Niektórzy pozostają sami

rysa na szkle

I znów siedzęęę. Na tyłku. Wielkim............ żem się z lekka upasła. Bywa... WIELKA Dama... Znów czuję się z lekka nie ok. Może wypiłam, może wenę straciłam... Rysa na szkle troszkę podupadła, kwestia leków ? Nie wim i nie powim. Tomek przepadł w niebyt totalny. Dalej działam i żyję jakoś

rysa na szkle

Dziś mój ex przysłał zdjęcie wykończonego okna w kuchni i ściany wokół niego. Bardzo ładny widok... Napisał, że szkoda, że nas tam nie ma... A ja mu na to, że niestety czasu nie da się cofnąć, a wspomnienia już pozostają na zawsze w pamięci, te dobre i te złe... Na co on - że będzie pamiętał tylko

I co? - pstro...

Wolna sobota... Niby fajnie... Posprzątałam w łazience na błysk, umyłam podłogi wszędzie, zrobiłam obiad i leniuchowałam grając sobie na konsoli. Przyszedł z pracy, nabrudził w łazience... Przy okazji wizyty w toalecie wnet dostałam szału... wanna pełna roboczych ciuchów zamoczonych w wodzie po

Powrót do przeszłości

Znów męczą mnie myśli o tym by wrócić... Spróbować na nowo...  Ale jest ONA... Nie mam śmiałości zapytać GO czy mamy jeszcze szansę... Pomęczę się... Poczekam do końca roku szkolnego, może samo jakoś los pokieruje mną, nami...?   Za tydzień inwentura... Cały dzień jak nie weekend w pracy, od 7

ile człowiek jest w stanie unieść?

Wigilia z dziećmi, G. przywiózł je koło 17tej. Ja o 15tej dopiero z pracy wróciłam, szybko sałatkę zrobiłam, polukrowałam ciasto... Ubraliśmy się i ruszyliśmy na kolację do rodziców A. 19:30 potem wizyta u moich rodziców - pocałowaliśmy klamkę, jak to się mówi... Reszta wieczoru w zaciszu domowym

O co w tym życiu chodzi?

Dziś dzieci pojechały na wakacje do taty, tzn. dwójka najmłodszych. Zauważyłam na jego szyi gruby srebrny łańcuszek... Jakoś mi dziwnie się zrobiło... Kiedyś przede mną był z dziewczyną kilka lat i nosił też łańcuszek i jedną połówkę serduszka - drugą zapewne ona miała... Domyślam się, że Ruda ma

Nadzieja...

Zamiast spać, odpoczywać - siedzę w necie... Oglądam zdjęcia znajomych na fb z konta córki... Swojego nie mam i raczej nie założę, nie widzę powodu by to robić... Nie mogę zebrać myśli... Codziennie wymieniam sms y z B.  tj. od czasu gdy się odezwał... Coraz bardziej nakręcam się... Boję się, że

O co w tym życiu chodzi...?

... Dzieci bardzo się ucieszyły na wieść o ponownym wspólnym zamieszkaniu. Krótko mówiąc nic  z tego nie wyszło. Wróciłam z dziećmi po praktycznie jednym dniu... Pozostał żal i złość, że się nie udało. Teraz, po m-cu... kiedy emocje już opadły, czuję się rozdarta... Czy to możliwe, że kocham dwóch zupełnie

Droga donikąd

Drobne problemy z najstarszą córką i zgrzyt w związku... Każdy ma swoje życie, żyje po swojemu - słowa mojego partnera... Pytam więc, jaki sens mieszkania razem skoro i tak nie można na niego liczyć...? Kończy pracę szybciej niż ja, ale nie przyjeżdża do domu... Jedzie do rodziców... Bo ZAWSZE jak

Umiesz liczyć, licz na siebie

Dobre stare powiedzenie... Nigdy się nie nauczę ostrożności, jestem zbyt ufna. Kolejny raz dałam się nabrać na piękne słówka. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Miało być mieszkanie - tanio - a okazało się, że znajomy liczył na coś więcej...bo zaproponował, że wpłaci za mnie wpisowe na

Drugi związek małżeński

Mój brat wczoraj po raz drugi złożył przysięgę małżeńską w USC... Nie byłam na ceremonii choć chciałam... Pracę skończyłam planowo, więc miałam 2 h na przygotowania... Niestety moje zdumienie i złość po chwili przerodziło się w rozczarowanie kiedy zorientowałam się, że nie mam kluczy do mieszkania

Nowe...idzie?

za mieszkaniówką bo niestety praktycznie cała pensja idzie na opłaty.... Muszę jakoś się ratować, bo ojciec dzieci choć obiecał, nie dorzuca ani grosza więcej do alimentów. Będę musiała pomyśleć o podwyżce... Ech, znów nerwy, stres... 

Czy powinnam zacząć się obawiać partnera...?

trójkę dzieci, dwie córki i syna... Niby nic nie wskazuje na jakieś dziwne zachowania z jego strony, ale... po co w takim razie te filmy??? I to nie jeden czy dwa, a kilkanaście...! Nie wiem co myśleć, teraz on śpi, nie ma możliwości rozmowy... Ale jutro już nie będę odkładać jej na później... Boję się

Jak zwykle, zawsze źle...

Wczoraj impreza świateczna z pracy... a dziś już foch A. Ja już nie nadążam... Kolejne dni ciszy... Oszaleję... : A gdzie święta i rodzinna atmosfera? Aż nic się nie chce... A wszystko przez to, że impreza wyłącznie była dla pracowników. Na dodatek przyjechałam wcześniej do domu niż zapowiadano

...święta...

Zabiegana... Wciąż brak czasu na odpoczynek nie tylko fizyczny ale przede wszystkim psychiczny... Czasem zastanawiam się, czy ja nie użalam się nad sobą zbytnio... Przecież jestem zdrowa, mam zdrowe dzieci, mam 2 mężczyzn, którzy o mnie myślą, kochają, dbają na swój sposób. Mam na mysli ojca dzieci

Maruda...

Dzieci pojechały do taty na weekend, zostałam sama. Nie wiem za co się złapać, nagle mam wolny wieczór a nie ma go z kim spędzić... Chyba naleję sobie lampkę czerwonego, półsłodkiego wina i poczytam jedną z książek, które w ostatnim czasie kupiłam... Tak chciałam mieszkać w mieście, mieć wszędzie

Mecz o Puchar Polski

Wysłałam dziś moją pierworodną na mecz do Warszawy. Wyjazd organizowany przez szkolny klub sportowy. Trochę się denerwuję, ale ufam, że nic złego się nie stanie... Córka zadowolona, ale nie widać było po niej zbytnio emocji... Najważniejsze dla niej, że w autokarze jest wi-fi hahaha... Te

Spadek energii

Znów ciężko było wstać z łóżka, podnieść rękę czy nogę... Wszystko ciężkie...nawet powieki... Trwam, żyję, bo wiem, że muszę... Mam dzieci, o nie muszę dbać i troszczyć się... Jestem sama w tym wszystkim. Tak wybrałam... Niestety coraz częściej przyznaję, że bez wsparcia choćby duchowego trudno iść

Odkrycie...

A. założył nową pocztę wygląda na to, że fikcyjną... plus konto na portalu erotyczno-randkowym... Zauważyłam to przy okazji korzystania z jego laptopa... :| Nie wysilił się tworząc hasło, więc zajrzałam i tak, w piatek, kiedy byłam w pracy czatował z jakąś panią Ewą, wymienili sie mailami... Hmm

Rehabilitacji c.d.

Od dziś kolejna seria masaży - kręgosłupa i poszczególnych odcinków, piersiowy i lędźwiowy + laser... Mam nadzieję, że to w końcu postawi mnie na nogi... Bo szczerze mówiąc z bólem nie da się wydajnie pracować... Jestem podwójnie zmęczona...  A dopiero co minął mi urlop... Masakra...    Tak

Malutkimi kroczkami...

Nieśmiało się uśmiecham do siebie... Córka po raz pierwszy od BAAARDZO długiego czasu podeszła do mnie i powiedziała mamo, przytul mnie ...  Tak bym chciała by taka atmosfera trwała jak najczęściej i jak najdłużej to możliwe... Kocham te moje trzy paskudniki! :  

Chory umysł...

Tęsknię wciąż...boleśnie... Za m-c i 3 dni minie rok od Jego śmierci... : Brakuje mi Jego obecności, śni się w snach... Przywołuje...? Może TAM jest lepiej?   ...   Brak skupienia... 

Urlop, urlop i po urlopie...

Dwa tygodnie urlopu strzeliły jak za pstryknięciem palców. Tydzień nad morzem, raczej nie było pogody do plażowania, ale i tak brodziliśmy po brzegu Troszkę wypoczęłam, dzieci zresztą też.

Nie potrafię zapomnieć...

Odczuwam taki smutek, że aż mnie boli ciało... Tak bardzo chciałam żeby się ułożyło... Czy już tak będzie zawsze, do końca moich dni? Zawsze będę czuła żal za niespełnioną miłością...?

samotność dobija

Nie umiem żyć sama... Potrzebuję mężczyzny, przyjaciela... Kogoś kto będzie przy mnie pomimo wszystko... Ten co mi odpowiada nie chce mnie i na odwrót... Porażka... Mam dość.

...

Wykończona pracą... Córka chce by jej czytać, a ja nie mam siły, wręcz zasypiam pisząc nawet ten post...  Brakuje mi kogoś bliskiego...

:

Wciąż sama... ze wszystkim...  Potrzebuję impulsu... Nie daję już rady To wszystko boli... Wspomnienia, teraźniejszość, przyszłość...  ... :

Bolonia Wenecja 15-19 maja 2011

- potraktowali go jako płyn, mimo iż podobne słoiczki przechodziły już przez wiele kontroli na całym świecie. Wracając do wyspy - zwiedziliśmy tam muzeum szkła, które było nieco rozczarowujące - prezentowane eksponaty wydawały sie cieniem tych sklepowych. Rys. Jak widać również w Wenecji są miłośnicy kolarstwa

KILKA DOMOWYCH ZDJĘĆ.

jest wskazane w instrukcji na opakowaniu. Odstaw aby ostygła i zaczęła się ścinać. Następne wylej ją na ciasto. Odstaw do zastygnięcia do lodówki. Smacznego. 65279 RYSA NA SZKLE wyk. URSZULA Zegar bije już szósty raz Słońce spada na stół... Zaraz wejdziesz zapadnę w trans  Obudzi mnie ból  Sama

O kobiecie, która wygrała ze szkłem

zaskoczeniem. Ich łzy widziane przez szkło są groteskowo krzywe, nieidealne. A szkło 8230 Jest pewne i ma jasno określony kształt i zawartość. Można się zanurzyć i zapomnieć o wszystkim. 8222 WY NIC NIE ROZUMIECIE 8221 Czemu jest tak, że ciągle ktoś się dobija? Czemu ciągle Kobieta widzi ślady dłoni na

Wołanie...

, acz piękne, z jedną tylko małą rysą, po szkle pękniętym. Lustereczko leżało długo i nie bacząc na ziemskie sprawy, wpatrywało się i odbijało niebo. Błękitne, przejrzyste, z białymi jak puch chmurkami, nocą głęboki granat światłem gwiazd rozjaśniany. Ale lustereczko musiało iść dalej. Dalej

Szklanka z butelki

do szkła zrobić małą rysę. Musimy pamiętać, że rysa ma być niezwykle płytka i delikatna. Nie wolno nam w sensie dosłownym przeciąć butelki. Musimy ją tylko zarysować. Następnie należy butelkę na zmianę nagrzewać gorącą i chłodzić zimną wodą. Wrzątek trzeba lać powoli bezpośrednio na powstałą rysę

Szkło

na przełomie X XI w. Do znanych znanych w Europie i na świecie także, producentów tego szklanego interesu należy zaliczyć miasto Tarnów. Pod względem szkła użytkowego jestem patriotą, bo piję przeważnie ze szkła tarnowskiego. W swoim serwisie szkła mam rozmaite, artystyczne także. Mogę się poszczycić

Strzeżmy się oceanicznych Wielorybów

wszystkich uroków erudycji: bibliografii, przypisów, indeksów. Zamierzałem bowiem napisać książkę do czytania, a nie do naukowych studiów. W sztuce interesuje mnie ponadczasowa wartość dzieła, jego techniczna struktura jak kładziony jest kamień na kamień w gotyckiej katedrze oraz związek z historią. Oddać

Samoanaliza

. Niby ma fajną pracę o jakiej niektórzy mogą marzyć, żyje mu się bardzo dobrze to jednak nie jest tak prawdziwie szczęśliwy - zadowolenie musi udawać, bo jak można okazać smutek skoro ludzie mu zazdroszczą życia jakie prowadzi. Słońce w tym przypadku symbolizuje taką rysę na szkle z piosenki Urszuli

Zegarek.

popołudniu dokładnie za piętnaście minut. Dzisiejsze spotkanie miało być ich pierwszym. Gdy sprawdzał godzinę niespodziewanie zauważył cienką rysę na do tej chwili idealnej tafli zegarka. Zdziwił się. W sklepie zapewniono go solennie, że szkło jest odporne na wszelkie zadrapania i uszkodzenia. Miało być

Fergie Time! Konkurs 1

stało się jasne-David Villa strzela na 3:1 i kończy marzenia Fergusona o kolejnym pucharze mistrzów. Monument choć mocno nadszarpnięty, pełen wewnętrznych rys i zadrapań, pozostał spokojny do samego końca. Szkot nie poczuł ponownie tak znanego mu smaku zwycięstwa, przestał czuć także smak trzymanego w

Pierwotni, Wtórzy, Widzący

? - Racja 8211 uspokoiła się i rysy jej zastygły. Ale po chwili zburzyły się znów. Dziki, drapieżny chichot wampirzycy ogarnął cały pokój. Śmiały się postaci z reprodukcji na ścianach, śmiały się zasłony i okna, aż brzęczały szkła. Nie mogłam tego znieść. - Dosyć! 8211 walnęłam pięścią w stolik nocny

Rozdział Dziesiąty - Mleczny cz.I

nauczyciela i uświadamiając sobie, że tak właściwie, to nie ma pojęcia gdzie się znajduje. Snape przez chwilę wpatrywał się w nią badawczo, jakby oceniając czy się z niego nabija, a potem jego rysy twarzy nieco z naciskiem na nieco złagodniały. Zupełnie porzucił swoje wcześniejsze zajęcie i odłożył na

Short story ,,Postać,,

, żarówki wiecznie się przepalały, panował wieczny półmrok nawet za dnia potęgowany przez ciemne grube szkła okien na klatce schodowej wiecznie zakurzone i nieprzeniknione. A jeśli tak było jeśli był to włóczęga lub kloszard to chłopiec powinien zawiadomić dzielnicowego lub dozorcę. Nie był jednak pewien

Samsung Galaxy S i9000 - test recenzja

telefonu, zaś minusem czas stracony na demontaż oraz założenie klapki. Niestety obudowa wykazuje dwoistość wykonania, która zaskakuje w tak drogim sprzęcie. Z jednej strony przód telefonu pokryty jest  hartowanym, bardzo wytrzymałym szkłem 8222 Gorilla Glass 8221 niestety nie zabezpiecza ono przed

Samsung Galaxy S II i9100 - test recenzja

słuchawek czy ochronnego etui, które znajdują się w zestawach oferowanych przez konkurencję. Wygląd i wykonanie Przód telefonu przykryto warstwą odpornego na zarysowania szkła Corning Gorilla Glass, dzięki czemu na ekranie naszego smartfona nawet po długim czasie użytkowania nie pojawią się żadne

Krzyż zwątpienia...

szkła. A człowiek wspina się na palce na krześle chwiejącym się na wszystkie strony przez dywan wyszarpywany mu z pod nóg, za każdym razem gdy nam uda się złapać równowagę i przytrzymać się chmur, rozpruwając tym samym niebo aby wyciągając szyję ku górze móc dostrzec kto stoi za tym że kładąc się do snu

Spływ

Ildefons Gałczyński. Ukta powstała około 1754r. jako osada Krutyńska Szklarnia z hutą szkła, dopiero staroobrzędowcy nadali jej nazwę Ukta. We wsi na uwagę zasługuje neogotycki kościół z 1864r. z organami firmy Sauer z końca XIX w. oraz zabytkową dzwonnicą z 1846r. Po wycieczkach odpocząć możemy w saunie

Styl postindustralny

,różu,niebieskiego materiały: beton,cegła,posadzka przemysłowa,szkło,stal dekoracje: elementy konstrukcyjne,instalacje,grzejniki,fragmenty murów z cegły,stylizowane na fabryczne lampy                                                                                                                                                                                                           

Krawędzie

może ktos o czymś zapomniał. Lustro pękło na tysiace kawałków, rozsypalo sie w zapomnienie, puste miejsca straszyly niewidzacymi, bezświetlnymi oczodolami. Niebo odwróciło zachmurzoną twarz, pociemnialo wzburzeniem morze pojawiły się fale gniewu - ostre rysy zimna, których nie koily iskry słońca

INITIUM - Rozdział II

siedmiu boleści 8211 rzuciła spod drzwi. Nacisnęła na klamkę, ale drzwi otworzyły się same. Ledwie odskoczyła, unikając zderzenia. Odrzuciła gniewnie głowę i zamarła. Przed nią stał nowy wuefista. Wtedy zrozumiała, skąd zna te rysy twarzy. Studiowała je raptem dwa dni temu. Mężczyźni byli spokrewnieni

6a

. To prawda, była piękna, nawet śmierć jej nie zaszkodziła. Blada twarz o zdecydowanych rysach była ubrudzona ciemną krwią. Na policzku przytulonym do smoczych łusek zamarzły łzy. Cienkie, delikatne ręce obejmowały przera 348 ający pysk. W uszach dziewczyna miała wspaniałe kolczyki z rubinami i

2p

małych kawałków spalonego papieru, wyrwanego z modlitewników. Rozbite szkło mieniło się na podłodze i wystawało z ram okiennych. W całym kościele nie było jednego całego okna. Smugi dymu unosiły się nad zwęglonymi resztkami ławek. W zdewastowanym i wypalonym wnętrzu Billi kogoś dostrzegła. Stał na środku

Rozdział 3 - All good things come to the end

szkła o szkło. - Co przyniosłeś? - Twój brat dał mi dwie butelki. - Mhm 8230 Muszę dopisać do listy jego grzeszków rozpijanie nieletnich. - Ja jestem dorosły 8211 oznajmił wyniośle, jak na prawdziwego arystokratę przystało. - Gdyby policzyć i to uczciwie, to w tym roku kończysz trzydzieści

Miasto żółte - dzień 2 i 3

Miasto żółte 8211 dzień drugi. Doszłam do wniosku, że powinnam trochę przyspieszyć, inaczej na sprawozdaniu z wojaży zastanie mnie Gwiazdka. Dnia drugiego Serathe zabrała mnie do miejsca zwanego Ta Qali lub Craft Village, czyli Wioska Rzemiosł. Przy czym omyłkowo wysiadłyśmy przystanek

Rozdział 5 część 2 - Walka z Wiatrakami

następnej sekundzie całe poczucie szczęścia, jakie miałam przez chwilę, rozprysło się jak szkło rzucone na kamienie, a każda jego drobinka wbiła się w moje zmęczenie i zniechęcenie. - Co wy tu robicie?! - na dźwięk tego głosu dreszcze wróciły. Czy to możliwe, żeby ten dzień mógł być aż tak zły? Byłam tak

Rozdział drugi

Granger 8211 zaczęła Honoria, która całą swoją postawą, a nawet rysami twarzy kogoś znajomego dziewczynie przypominała. - Czy pani przypadkiem nie jest bliską przyjaciółką wiceministra Pottera? -Tak, jestem nią 8211 na twarz Malfoy a wpełzł kpiący uśmieszek. - Ale Harry nie wie, że staram się o

02. Wait, what?!?!

. Trafiłam na wspólne zdjęcie moje i Brooke. Zrobiło mi sie jeszcze smutniej niż było a z mojego oka spłynęła samotna łza i uderzyła w szkło chroniące zdjęcie. Wytarłam je i położyłam na szafce nocnej. Spojrzałam na zegarek w telefonie, 9.56.  Odłożyłam go na szafkę i kontynuowałam rozpakowywanie. Zajęło mi

Rozdział 28

jej delikatne rysy zszokował go. Wymalowany ból i strach wydawał mu się tak bardzo namacalny, jak jeszcze nigdy 8211 wprawdzie widywał te emocje wielokrotnie na twarzach przeróżnych ofiar, ale zazwyczaj przechodził z tym do porządku dziennego i nie robiło to na nim żadnego wrażenia. Tymczasem

Kawiarenka 2

niemal zaproszony przez nią, na kawę i deserek. Konwersacja płynna, owijanie długich loków wokół palców, oblizywanie ust, ocieranie nóżki o nóżkę. Pytam więc, czy kawiarnia w pełnej biurowego szkła Woli, czy na zacisznej Saskie Kępie czy może na hipsterskiej Pradze lub na gwarnym Powiślu? A ta mi tu

rysa na szkle

, ulicę pokrywają rozmaite szczątki, szkło z rozbitych butelek i płonące koktajle Mołotowa. Świadkowie i uczestnicy nie zdają sobie sprawy, że to ostatnia walka uliczna na taką skalę. GUD lat 90-tych, nareszcie sami Ze świeżymi ideami GUD końca lat osiemdziesiątych łapie też nowy oddech. Na jesieni 1988

Doskonałe wino, powiedział ktoś

, rysy i pęknięcia. Widywałam takie lustra w niedzielne przedpołudnia na wolskiej giełdzie staroci, klucząc pomiędzy drewnianymi okrągłymi stołami o blatach wypolerowanych na wysoki połysk  i antycznymi krzesłami obitymi wytartą tapicerką. Wracałam z niej zazwyczaj objuczona w zakurzone płótna, abażury i

Biała.

Biała do woreczka od Szymona i wyjęła pantofelki. Były przezroczyste, jakby zrobione ze szkła. Sama je zrobiła pod czujnym okiem nauczyciela. Robiła je cały miesiąc, łącząc ziarenka piasku, jeden z drugim, drugi z trzecim, aż otrzymały odpowiedni kształt. Potem trzymając je na stosownej formie

Fejsbukizacja społeczeństwa

używając Facebooka. 65279 Potem przeczytałem o czymś takim jak bańka poznawcza Filter Bubble 8211 patrz wystąpienie Eli Pariser na TED . Rysa na szkle została zrobiona i zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem Facebook mnie nie ogłupia, sprowadzając do czytania tego co już wszyscy wiedzą i

Skyfall, czyli panta rhei

Ostrzeżenie o spoilerach ale takich malutkich 8230 Ale mam zapłon. Ludzie już sto lat temu obejrzeli Skyfall , na blogach przetoczyły się dyskusje nad tym filmem, wszyscy się emocjonowali 8230 aż ogień przygasł i uwaga skierowała się na coś innego. W końcu, całkowitym przypadkiem ,wpadła mi

Rozdział 160

kładąc się koło Toni na jej łóżku. Miał śliczne brązowe oczy i ogromny śnieżnobiały uśmiech a te jego blond włosy zaczesane w kucyk, miał cudowne rysy twarzy takie ostre a jego kości policzkowe były podobne do takich jak ma Naomi nie za sterczące tylko takie w sam raz i mówię ci jaki był wysoki

Nokia Lumia 800 - test recenzja

znacznie zwiększa wagę telefonu. Dzięki zastosowanemu materiałowi mamy do czynienia z konstrukcją, która łączy wyższą odporność na powstawanie rys niż jego plastikowi konkurenci. Wadą takiego rozwiązania jest niewymienny akumulator. Boki telefonu są lekko zaokrąglone. Z przodu znajdziemy 3,7-calowy ekran

Meble z historią- SPOSÓB?

ostrożnym. Na bazarach meble są w bardzo różnym stanie - zawilgocone czy zarobaczone. Doświadczona osoba to rozpozna, ale często meble są szykowane tylko quot pod handel quot . Mogą być podszlifowane, mieć zamalowane lub zaklejone dziury, rysy. Nie warto kupować mebli, gdy nie jesteśmy pewni ich

Nowojorskie impresje 516... czyli - to jest już koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni możemy iść...

latarnią? Niewykorzystany potencjał, który marnował się przez cały sezon?. Ten rzut był jak rysa na szkle ofensywnej indolencji... Jestem wewnętrznie roztrzęsiony. Teraz chyba czas na zasłużoną operację kolana... Doczłapałeś do końca o Wielki Astralny! T. Douglas 8211 bał się nawet biegać a wyglądało

XXXVI

. Wyszła. Dopiero jak zamknęła za sobą drzwi, usłyszał jej perlisty śmiech. Szkło pękło, a on popatrzył z niesmakiem na swoją pokrwawioną dłoń. Z westchnieniem sięgnął po różdżkę.   **   *Odwołanie do greckiej mitologii głaz Syzyfa i jednocześnie odniesienie do przysłowia: każdy dźwiga swój krzyż .  

Rozdział piętnasty

Chłopiec najwyraźniej nie odczuwał zbyt wielkiego przerażenia kiedy dostrzegł stojącego na werandzie Severusa, nie był nawet zdumiony. - Gdzie jesteśmy? - Chciałbym pokazać ci moje królestwo - oświadczył spokojnie Snape. - Zaczekaj tutaj, zaraz wyruszamy. Z całą pewnością zachowanie takie było co

Królestwo Ife - kultura zachodniej Afryki

także pionowe rysy na twarzy, interpretacje tego są różna, blizny rytualne, malunki są dla porównania zaprezentowano zdjęcia z wyprawy etnograficznej. Inne niezwykle ciekawe rzeźby to wojownicy z wyspy Jebba, datowane są one na XIV 8211 XV wiek. Jeden z wojowników to łucznik, ma on bowiem kołczan na

Galeria Sztuki Starożytnej - czyli o pożytecznej funkcji zbieractwa.

diademu znanego ze statuetek Izydy i Afrodyty z okresu hellenistycznego. Figurki mają plastycznie zaznaczone rysy twarzy i ramiona wymodelowane w formie wypustek, a na plecach niektórych widoczny jest garb. Należą one do wyrobów masowych przeznaczonych dla ubogich warstw społeczeństwa. Znajdowane są w

Znalezione blogi:

Wpisz o czym będzie Twój blog - to .... Nie wiem, o czym będzię, samo wyjdzie

Miejsca:

Warta (7)
Naga (7)
Kamienica (7)
Paryż (6)
Londyn (6)
Pasto (5)
Adamów (5)
Poro (4)
Kraków (4)
Warszawa (3)

Firmy:

RUCH (20)
MIT (3)
Google (3)
Allegro (3)
YouTube (2)
Sony (2)
Samsung (2)
SAP (2)
Prochem (2)