Wszystko o:

lignokaina

lignokaina

Lidokaina (lignokaina, łac. lidocainum) - środek miejscowo znieczulający. Przeważnie podawany jest przezskórnie w formie aerozolu lub żelu. W stomatologii najczęściej używany w postaci dwuprocentowego roztworu chlorowodorku lidokainy w ampułkach (w czystej postaci lub z dodatkiem noradrenaliny). W lecznictwie stosowana jest zarówno lidokaina w postaci wolnej zasady jak i w postaci chlorowodorku

... czytaj więcej o lignokaina na pl.wikipedia.org

Aaaaby wynająć

Od kilku dni próbuję wynająć lokal na biuro. Nie mam wielkich wymagań: jeden pokój, czysty, ściany w jasnym kolorze, okno - najlepiej na ulicę. Chcę widzieć miasto. Ruch miejski mnie motywuje. nbsp Po przejrzeniu kilku portali z ofertami, odfiltrowaniu według potrzeb i cen, klikam na ok. 8-10 inter

12-09

Całkiem przyjemnie wyspać się tak po dłuższym czasie niedospania. Tylko, że w między czasie trzeba by odwiedzić ze dwie placówki państwowe i jeden timobajl prywatny. Bo przecież nie państwowy. nbsp Apropos timobajla: facet mi wczoraj zadzwonił z ofertą. No nie powiem miły był i głos też miły miał,

Zakupy

Na zakupach do sąsiedniej kasy podeszła rodzina. Matka, ojciec, dwójka dzieci. Jedno miało może 3 lata, drugie ciut starsze. Ojciec wyglądał jakoś nieszablonowo, nienaturalnie, coś było nie tak w jego wyglądzie. Ta fryzura była taka fatalnie obcięta. Jestem krótkowidzem, czasami muszę się przyjrzeć,

Kto by pomyślał?

Wczoraj: godzina 00:10 niespodziewanie przeszło mi przez głowę pytanie: co się stało z tymi ludźmi, którzy zaczynali ze mną blogować w tym samym czasie... 10 lat temu. I za cholerę nie byłam sobie w stanie przypomnieć pół nicka żadnej z tych osób, ale pamiętałam o czym pisali, mniej więcej czym si

Na tamten świat nikt się nie spóźnia. Niektórzy są nawet przed czasem

Miało być nie dziś, a jutro, i o czymś kompletnie innym, ale będzie o tym. Kiedy weszłam na wirtualną p. od razu zobaczyłam wiadomość o śmierci Anny Przybylskiej. W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś się znowu pospieszył, że komuś enter za szybko się kliknął. nbsp Było już zresztą kiedyś podobnie

XY

Po wysłuchaniu przy porannej kawie rozmowy w telewizji śniadaniowej na temat pokolenia Y, od razu wskoczyłam na wikipedię .  Potem przeczytałam co nieco o pokoleniu X. Ramy czasowe X-Y nachodzą się na siebie,  A co z ludźmi urodzonymi na przełomie X-Y? Są bardziej X, czy bardziej Y? Przykładowo tak

Wake me up when it s all over

Dwa dni zasuwania, żeby sobie jeden dzień posiedzieć. Wyglądam, jak najgorsza wersja mnie po dwóch dnia sprzątania, pieczenia, gotowania. Następnie pójdę pod prysznic, żeby się zdrzemnąć, a włosy umyją się same. Potem wyobrażę sobie, że jakieś cudowne dłonie je przesuszą i wymodelują.  Jutro stanę k

Punkt krytyczny

W tym momencie doszłam do punktu, w którym nie wiadomo, co robić. Co robić, jako pierwsze. Tym bardziej, że za 1,5 nbsp godziny muszę być w kompletnie innym miejscu, choć mogłabym napisać, że w kompletnie innym wymiarze. I to jest zazwyczaj ten punkt dnia, w którym jest czas, ale nie ma go na tyle d

Gra

Chyba w zadnym tygodniu życia nie przeprowadziłam tylu bezproduktywnych rozmów, co w tym tygodniu w przedziale poniedziałek-czwartek. Czasami zastanawiam się, czy idąc gdzieś na rozmowę w sprawach finansowych i prawnych nie należałoby ubrać się na potencjalnego lumpa, a niżeli wyglądać nbsp przecięt

Na granicy

Los mi dzisiaj dał kolejną szansę. Centymetry dzieliły mnie od wbicia się we mnie sporego suva. I to dosłownie we mnie. Nie umiem wytłumaczyć, jak zebrałam z ułamku sekundy rozum do kupy i wyrobiłam większy łuk dodając przy tym sporo gazu - tym samym uciekając ze skrzyżowania. nbsp Mam dwójkę cudow

Wiosna się zgubiła

Kwiecień plecień, to przeplata.. trochę zimy trochę błota. Autentycznie. Wyjechałam dzisiaj po południu dosłownie na 15 minut, podczas których zostałam zaskoczona deszczem, potem deszczem ze śniegiem, potem z gradem, a na koniec dostałam po szybach błotem. Ktoś słyszał coś o terminie nadejścia ewent

Mix taki

Co zawdzięczam długiemu weekendowi? Otóż zawdzięczam mu zanik orientacji w czasie i przestrzeni. Dni sprasowały się dokumentnie. Telefony, które miałam wykonać w poniedziałek, wykonałam dziś. Poniedziałek w poniedziałek wydawał się sobotą, a środa - poniedziałkiem. To kiedy wypada tym razem Boże Cia

Prorocze sny

W moim magicznym śnie znalazłam na ławce w szatni zapomniany szalik. Potem odkryłam też buty. Dziesięciocentymetrowe szpilki. Wygodne, jak żadne buty wcześniej. Założyłam je i wymaszerowałam na chodnik. I ciagle śni mi się ten wypadek. Chwilę przed nim miałam wrażenie, że będę go miała za kilka sek

Szara rzeczywistość 2

Stoję przed wentylatorem, włosy we wszystkie strony, powietrze chłodzi twarz. Zupełnie, jak nad morzem, na plaży... Otwieram oczy, odchodzę nieco w prawo i znów jestem gdzieś w Warszawie, dusznej i głośnej. 

Tell my why I don t like mondays ?

Można odnieść wrażenie, że powiedzenie nie lubię poniedziałku nabiera siły tylko i wyłącznie przez powtarzanie i wzajemne nakręcanie się w temacie nie_lubienia. Bo czy ma jakiekolwiek znaczenie dzień tygodnia, jeśli robimy to, co lubimy?  

wojna i miłość

Po zaległym wywiadzie z Joanną Przetakiewicz na onecie jeden komentarz zatrzymał mnie na chwilę: W miłości jak na wojnie ,wszystkie chwyty są dozwolone 65279   Uśmiecham się przebiegle...

Szara rzeczywistość 1

Patrzę przed siebie i widzę, nie, nie przyszłość, tylko calusieńki regał książek, plus parę na stole. O matko, ile jeszcze mam do przeczytania.

MOJ PIERWSZY RAZ

, ze jestem zoltodziobem w tych sprawach, ale przez te pare tygodni zdazylismy sie juz jakos poznac i mysle, ze nawiazala sie pomiedzy nami jakas nic porozumienia.... .... zalozylam jalowe rekawiczki, wyczulam odpowiednie miejsce, znieczulilam skore, tkanke podskorna i okostna lignokaina, odczekalam

lignokaina

, bo nie dała się uspokoić. Doktor B. wziął najcieńszą igłę i wszystko jej po kolei tłumaczył, a kiedy mówiła, że boli ją zastrzyk, na chwilę przestawał wstrzykiwania. Potem obłozył pole operacyjne , przygotował narzędzia, umył ręce i poczekał, aż lignokaina zacznie działać. Oczywiście wszystko trwało

Przynajmniej czerniaka nie będzie...

trzeba taką ranę trochę wyleżeć, żeby porządnie się zagoiła, że L4 dostanę, być może nie tylko na piątek, ale i na poniedziałek. Za to pan wycinający stwierdził, żeby funkcjonować normalnie . Taaa, normalnie... lignokaina puściła, to myślałam, że zemdleję. Następny dzień w pracy- koszmar! Naprawdę, było

Znalezione blogi:

Lignokaina (lignokaina)
małe znieczulenie rzeczywistości

Miejsca:

Warszawa (1)

Firmy:

RUCH (1)
Onet (1)